28
grudnia - Święta i po świętach. Gdyby nie choinka i karp można
by te Święta Bożego Narodzenia pomylić z Wielkanocą. Przynajmniej jeśli chodzi o pogodę, a zwłaszcza brak śniegu.
Wczoraj mieliśmy doskonałą widoczność, niewielki mrozik i bezwietrznie. Kiedy góry wyglądają jak na wyciągnięcie ręki
[foto=>], to wróży zmianę
Pytanie tylko na co?
Newralgiczna będzie najbliższa środa. Przewidywane są spore opady tylko meteorolodzy nie mogą się jakoś zdecydować czy będzie to śnieg, czy deszcz.
24
grudnia - za oknami śnieg, w kuchni karp tężeje w
galarecie, a choinka skrzy się w pokoju. Krok po
kroczku najpiękniejsze w całym roczku - przyszły święta.
Z tej więc okazji składamy wszystkim najszczersze
wyrazy współczucia. Podobno ktoś przeprowadził
badania, z których wynika, że każda Polka w okresie
świąteczno-noworocznym przytyje minimum 1,6 kg, a każdy
Polak nawet więcej bo powyżej 2 kg! Naszym gościom
gwarantujemy, że przytyją jeszcze więcej. Całe szczęście
wokół mamy albo pod górę albo z góry. Jest więc
gdzie spalić nadmiarowe kilogramy. Wszystko zależy od
Was.
Poza
tym życzymy wszystkiego najlepszego, zdrowia, szczęścia,
pomyślności, a przede wszystkim spełnienia marzeń w
nadchodzącym nowym roku. Wczoraj był Międzynarodowy
Dzień Snowboardu dlatego szczególne życzenia
mamy dla parapeciarzy - tony puchu.
21
grudnia - dzisiaj mamy pierwszy dzień zimy, a
przedwczoraj w Kopenhadze politycy zakończyli szczyt
klimatyczny i zadeklarowali obniżenie globalnej
temperatury o 2C. Jakby na przekór temu od razu zrobiło
się cieplej i będzie jeszcze cieplej. W okresie świątecznym
temperatura na naszej wysokości powinna się kształtować
w okolicach zera. Pomyśleć, że jeszcze wczoraj było
-17C, a oblepione śniegiem choinki wyglądały jak w środku
śnieżnej zimy. Parę
fotek z niedzieli =>
Niestety
na Hali Szrenickiej śniegu jest wciąż zbyt mało żeby
wystartować oficjalnie sezon zimowy. Natomiast w
pobliskich Jakuszycach można już spróbować
narciarstwa klasycznego choć również z powodu małej
ilości śniegu trasy nie są ratrakowane.
Wygląda
na to, że w tej chwili najlepsze warunki śniegowe
panują na drugiej półkuli.... w centrum Waszyngtonu,
gdzie w ciągu jednego dnia spadło tyle śniegu co
powinno w trakcie całej zimy.
Strach
się bać co się będzie działo po drugim szczycie
klimatycznym zapowiadanym na przyszły rok –
pewnie żeby zobaczyć zimę trzeba będzie pojechać za
ocean.
10
grudnia - wieści pogodowych ciąg dalszy, bowiem
ten temat jest w tej chwili najistotniejszy dla tych, którzy chcieliby już zacząć sezon zimowy, a z różnych względów nie mogą wyjechać w Alpy.
Wygląda na to, że sytuacja rozwija się zgodnie z wcześniejszymi prognozami meteorologów.
W ciągu najbliższych kilku dni temperatura będzie się
utrzymywała nawet 10 C poniżej zera. Spodziewamy się na Hali kolejnych opadów śniegu. Może nie
będzie to tyle, ile byśmy sobie życzyli (w sumie około
20 cm), ale jak mawiają tutejsi górale: „trzeci śnieg zostaje już do końca zimy”.
Szykujcie więc sprzęt, bo nie znacie dnia, ani
godziny.
06
grudnia - wciąż mamy tutaj na Hali jesienną zimę,
ale są szanse, że zima nadejdzie jeszcze przed świętami.
Według prognoz w najbliższym czasie ma się oziębić,
a pod koniec tygodnia nawet trochę sypnie śniegiem.
Zobaczymy czy się sprawdzi. Póki co, sytuacja
przedstawia się jak na załączonym poniżej filmiku.
Dla niewtajemniczonych - po naciśnięciu play, po
chwili należy kliknąć na pauzę i poczekać aż film
załaduje się przynajmniej do połowy. W lepszej
rozdzielczości i trybie HD, a co za tym idzie jakości,
można obejrzeć na naszym profilu w vimeo.
Poniższy klip to w większości kompilacja zdjęć
seryjnych zrobionych zwyczajnym aparatem kompaktowym,
trudno więc ocenić, czy jest to już film, czy
jeszcze pokaz slajdów. W każdym razie prosimy nie
regulować odbiorników.
03
listopada - zima zgodnie z przewidywaniami odpuściła,
ale nie na długo. Dzisiaj znowu zaczęło pruszyć i w
kolejnych dniach śniegu powinno przybywać. Zobaczymy
czy tym razem utrzyma się dłużej. Tymczasem parę
jesiennych fotek, które otrzymaliśmy od naszych gości
==>
16
października - ostatnio informowaliśmy o topniejącym,
wiosennym śniegu. Tymczasem za oknem znowu mamy śnieg,
który zasypał nam kamery, a przecież dopiero co skończyły
się wakacje! Napadało tego przynajmniej ze trzydzieści
centymetrów. Za miedzą na Cernej Horze białego puchu
jest jeszcze więcej i jutro rusza pierwszy wyciąg
narciarski. W Jakuszycach natomiast niecierpliwi mogą
założyć biegówki i zrobić rozgrzewkę na pięciokilometrowej
trasie. Nic nie byłoby w tym dziwnego, gdyby ta wiadomość
pojawiła się w grudniu, a tymczasem mamy połowę października!
Co to się panie porobiło w przyrodzie! Pierwszy atak
zimy zaskoczył wszystkich, nawet owce i
najstarszych tatrzańskich baców.
Pogoda
ma się stopniowo poprawiać i niewykluczone, że pojawi
się słońce. Więcej na ten temat na stronie
"Pogoda". Znajdziecie tam link do prognozy
narciarskiej snow-forecast.com, która pokazuje szczegółową
pogodę dla wysokości: 708 (Szklarska Poręba), 1034
(pośrednia stacja wyciągu na Szrenicę) oraz 1361
m.n.p.m (wierzchołek Szrenicy). Okazuje się, że
najlepsze przepowiednie narciarskie dla Karkonoszy
trzeba importować z zagranicy.